piątek, 23 sierpnia 2013

One week to go, czyli czemu ostatnio zaniedbuję bloga :)


Waiting makes me restless. When I'm ready, I'm ready.

{Reba McEntire}







Wiem, że długo mnie tu nie było.
I nadal nie mam za wiele (albo raczej: wcale) czasu na nowe posty.
Ale tak to jest, gdy oprócz codziennych obowiązków przygotowuję się do 10 rocznicy ślubu.
Projekty i projekciki z tym związane pochłaniają sporo energii, ale... są - mam nadzieję - warte zachodu, a dokładniej tego wieczoru za tydzień...

Tymczasem malutka zajawka projektu: "Co na siebie włożę tego wieczoru".





12 komentarzy:

  1. ooooo! gratulacje! :) Będziesz wyglądała wystrzałowo! W takim razie życzę, by wszystko się udało w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj bedzie się działo ;)
    pokaż lepiej torebkę ;)
    Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy i następnych dziesiecioleci razem :)
    ja 17 sierpnia miałam 22 rocznicę jak ten czas szybko leci ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Wszystko wygląda pięknie, więc i wieczór będzie piękny. Oby wszystko się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero co wczoraj zaglądałam do Ciebie :))
    Piękne kadry. Buty cudne! Jak wszystko zresztą :)
    Wspaniałej rocznicy :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje!
    Owocnych przygotowań i niech ten wieczór za tydzień będzie cudowny!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje i następnych równie pięknych rocznic wspólnie:)
    10 lat - ładny wynik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluje ;)

    stroj zapowiada sie wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja za tydzień okrągłe urodziny męża, szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o super :) gratuluję rocznicy i życzę dalszych 110 lat razem w szczęściu :)
    Będzie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  10. ojeju to widzę, że będzie wspaniałe świętowanie!:)

    OdpowiedzUsuń