wtorek, 2 stycznia 2018

3 x mleko proszę!



Get off your horse and drink your milk
{John Wayne, likely}




Mówią, że pochodzi z Nikaragui.
Mówią, że za jego powstaniem stoi przepis z etykiety puszki (skondensowanego) mleka, co z kolei miało na celu zwiększenie sprzedaży tego produktu w Ameryce Południowej i Łacińskiej.
Jednak co by nie mówiono, każdy powinien spróbować tego ciasta (czy raczej mlecznego deseru?), aby móc samemu coś na ten temat powiedzieć. Najpewniej: "Mmmm..."


Skąd wziął się pomysł?
Z założenia potrzebowałam deser pasujący do chili con carne, które podawałam gościom pewnej soboty. Jednak wewnętrzny entuzjazm nie przemógł braku sił i czasu... Więc dopiero kiedy po gościach nie został już żaden ślad, ni niepozmywany talerzyk, ni echo rozmów przy tequili, siły zostały nieco zregenerowane i nastał dzień wolny od pracy, wtedy to powoli, spokojnie i z troską powstało moje pierwsze pastel de 3 leches.

A że w najbliższych planach nie było już gości, jedliśmy z mężem to ciasto kolejne 3 dni, rano do kawy (ja), po południu ( ja i on) i nawet wieczorem (on). I z każdym dniem było ono jakby lepsze i wciąż zaskakujące. Tą mlecznością i nutą kardamonu i niesłodką śmietanką na mocno słodkim spodzie.

Ale do rzeczy, a raczej - do przepisu! Bo opisem to jeszcze nikt nigdy się nie najadł.


Tylko odrobinę zmodyfikowany przepis od niezawodnej autorki mojewypieki.

Ciasto:
110 g masła
250 ml mleka 3,2%
4 jajka
1 szklanka cukru
2-3 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii
2 szklanki mąki pszennej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

1/2 łyżeczki świeżo zmielonego kardamonu

Mąkę, proszek, sól, i kardamon przesiać do miski.
W rondelku roztopić masło w mleku, ostudzić aby było tylko ciepłe.
Jajka ubić mikserem z cukrem i ekstraktem waniliowym. Cukier można dodawać stopniowo w trakcie ubijania - masa ma być puszysta i lekka.
Do pianki jajecznej dodać w 2 turach mąkę z dodatkami oraz mleko z masłem.
Przelać do prostokątnej formy (o wymiarach ok. 20x30cm) wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 160ºC przez około 35-40 minut (do suchego patyczka). 

Mleczna mieszanka:
300 ml skondensowanego słodzonego mleka
350 ml skondensowanego niesłodzonego mleka
200 ml śmietany kremówki 30%
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii


Upieczone ciasto studzić przez 10 minut. Tak przestudzone ciasto trzeba gęsto ponakłuwać wykałaczką. 
Następnie powoli, łyżka po łyżce, nasączać ciasto przygotowaną mieszanką mleczną. 
Zajmuje to trochę czasu, czasem trzeba nadmiar płynu zlać z formy i kontynuować nasączanie, aż cały mleczny płyn zostanie wchłonięty przez ciasto. Nasączone ciasto należy schłodzić w lodówce przez kilka godzin.***

Przed podaniem ubijamy 500 ml schłodzonej śmietany 36% z łyżeczką ekstraktu waniliowego. Pokrywamy ciasto warstwą śmietany i posypujemy prażonymi płatkami migdałów.

***moim zdaniem ciasto jest najlepsze na drugi dzień ( i kolejny też...), kiedy wszystkie smaki dobrze się ze sobą skomponują.



3 komentarze:

  1. Dzień dobry :) Kawał czasu Cię nie było, a nawet ostatnio zaglądałam czy to może Fb czy inne mi tu ogranczyły widoczność :) Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, kawał czasu... Ciągle się chce tu być, tylko ten nawał innych zajęć nie pozwala. Ale niezwykle mi miło, że ktoś mimo tej przerwy zauważył... Pozdrawiam Cię Aniu serdecznie!

      Usuń
  2. Wygląda pysznie:) popełniaj wpisy częściej, bardzo miło się je czyta:) pozdrawiam Kama

    OdpowiedzUsuń