niedziela, 9 grudnia 2012

Is it winter? Is it chocolate?



The divine drink which builds up resistance and fights fatigue. A cup of this precious drink permits man to walk for a whole day without food.

{Hernando Cortés}




Nie zawiera proszku kakaowego. W najlepszych jej rodzajach jest tylko do 33% masła kakaowego. Niektórzy uważają, że nie jest czekoladą ze względu na tak niską zawartość owego masła.

Ja jednak lubię ją bardzo. Ale tylko dobrej jakości.  Gładką, kremową, nie za słodką. W wersji do picia spełnia dla mnie słowa napisane do hiszpańskiego władcy Karola niemalże 500 lat temu.

A czy Wy uważacie, że biała czekolada to wciąż czekolada???

Aby się jej napić, wystarczy 8 dużych kostek rozpuścić w kąpieli wodnej z 225ml mleka, mocno podgrzać. 
Ja dodałam również spienionego mleka i syropu z płatków róż.

A do tego słodka łyżeczka. Banalna w wykonaniu, a pyszna i cieszy swą formą. W mojej wersji - dla kontrastu smaku i koloru - połączyłam czekoladę białą z wytrawną, deserową.

Pakiet energetyczny na ten mroźny, rażący bielą dzień. 

Nie lubię zimy. Nie lubię warstwowego ubierania. Ani zmarzniętych dłoni. Śliskich chodników i jezdni. Jestem zdecydowanie ciepłolubna. 
Jednak muszę przyznać, że zima bywa piękna. Więc wybaczam wszystkie niedogodności. Przynajmniej częściowo. I mimo tego, że w zasadzie to jeszcze jest jesień...



59 komentarzy:

  1. Prawdziwa piękna zima! Dla mnie stanowczo czekolada gorzka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A teraz mogę umrzeć. Dominiko po obejrzeniu tak cudnych zdjęć jestem przepełniona błogostanem. Cudnie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wprawiły Cię w dobry nastrój! Ściskam.

      Usuń
  3. Dominiś, na początku: cudowne, przepiękne, obłędnie bajeczne zdjęcia!!! I wiesz, nawet nie jest mi zimno, gdy patrzę na ten lodowaty krajobraz przy tej Twojej czekoladzie...! Tak jak Ty jestem cieplolubna. Gdy jest zimno kostnieję, zwijam się i kurczę. I tak do marca... Taka czekolada to błogosławieństwo. My też w domu raczymy się gorącą czekoladą ale ciemną, bo ja w ogóle kocham czekoladę, zaraz po kawie... Dominiko, takimi sposobami damy radę przetrwać do wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enty raz dziękuję za Twoje ciepłe słowa. Nic nie tracą one na wartości, ciągle jak czytam, to serce mi rośnie! A więc więcej czekolady i oby do wiosny Domi!

      Usuń
  4. PRZE-PIĘK-NE ZDJĘCIA! po prostu patrzy się na nie z istną przyjemnością. naprawdę okropnie, okropnie idealne! a białą czekoladę wprost uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w gronie wielbicieli białej! Dziękuję za odwiedziny i za komplement wielkimi literami. Jest mi PRZE-MI-ŁO. :)

      Usuń
  5. ślinka mi leci na widok tych pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne:) Jak ja uwielbiam te twoje zdjęcia, piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne:) Jak ja uwielbiam te twoje zdjęcia, piękne.

    OdpowiedzUsuń
  8. A jak zrobić czekoladowa lyzeczke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi Drodzy, w zasadzie banał. Potrzebna jest foremka lub foremki (ja użyłam silikonowej z otworami w kształcie serduszek; mam ją od lat i byłam absolutnie przekonana, że jest do kostek lodu, ale może nie do końca; z takiej miękkiej, silikonowej czekolada wydostaje się bez problemu), patyczki lub łyżeczki i dowolne (ale dobrej jakości czekolady). Czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej (ja rozpuściłam i ciemną i białą razem, ale po dwóch stronach miski tak, by mieszać 'marmurek' na jej środku), wypełniamy foremki, wtykamy patyczki i wstawiamy do zamrażarki. Ja chłodziłam na parapecie za oknem. Po 20 minutach były gotowe. PS. Można dodać do nich cokolwiek - chilli, orzeszek, cynamon, co kto lubi...

      Usuń
  9. Ależ rewelacyjne, super-apetyczne zdjęcia w tej sesji :)
    Białą czekoladę lubię... ostatnio właśnie się zastanawiałam, czy to powinno się nazywać czekoladą :) Muszę spróbować w Twojej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomyślałam: przepiękne zdjęcia!Chciałam to napisać, ale widzę, że nie tylko ja tak myślę:))Więc się tylko podpisuję rękami i nogami pod powyższymi zachwytami:)
    I pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam tym cieplej, że śnieg nie przestaje padać... Jeszcze trochę i będziemy odcięci od świata. I rękami i nogami piszę: Dziękuję! za kolejne ciepłe słowa...

      Usuń
  11. W wakacje odwiedziliśmy muzeum czekolady w fabryce Perugina i ich zdaniem jest to czekolada ;) ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet wolę sobie nie wyobrażać takiej wizyty! Czy przy wejściu dają znieczulenie na czekoladę??? ;)

      Usuń
  12. Kubek, sweter, Twoja czekoladowa łyżeczka! Wszystko mi się podoba :) Pięknie połączyłaś białą czekoladę z deserową, takie małe dzieło sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było spontaniczne łączenie, ale przyznam, że 'marmurek' też bardzo mi się spodobał!

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia. Wszystko piękne i bajeczne :)
    Marzenie
    Czekolada z chilli super!
    Zrobię koniecznie!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Też jestem ciepłolubna i za zimą nie przepadam. Tym bardziej podziwiam zdjęcia robione za zewnątrz. Przepięknie to wszystko wygląda, jak zawsze zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż się uśmiechał pod nosem jak wychodziłam na dwór z ekwipunkiem, Brat to prawie mnie wyśmiał, ale tak sobie wyobraziłam tą scenerię i mam nadzieję, że tak udało mi się to złapać. Choć pod koniec palce miałam już zbyt zziębnięte, by naciskać spust migawki. :)

      Usuń
  15. Niesamowite zdjęcia- piękne stylizacje i moja ulubiona czekoladaaaa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach jak miło, że większość z nas tak samo uwielbia czekoladę.
      "The 12-step chocoholics program: Never be more than 12 steps away from chocolate!" - Terry Moore

      Usuń
  16. Piękne zdjęcia! Również nie przepadam na zimą, choć szalenie mi się podoba, ale tylko jej widok zza okna ciepłego domu :) Choć trzeszczący pod podeszwą śnieg ma swój urok, nawet jeśli chwilę później mam wylądować na chodniku :) A co do białej czekolady... Spotykam się z różnymi opiniami na jej temat, jeśli chodzi o nazewnictwo. Prawda jest taka, że jedynie kształtem przypomina czekoladę, jej skład daleko od niej odbiega. Ale i tak ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tu zaglądać, ah te zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zewnętrzny sens tego bloga - że ktoś lubi to zaglądac, dziękuję!

      Usuń
  18. ależ fotografie! :) cudowne...
    i Boże mój! jakie smaczne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna układanka ze zdjęć, a białą czekoladę uwielbiam i dla mnie czekoladą jest, koniec i kropka. Takiej w postaci płynnej, domowej roboty nie piłam, upssss, muszę te braki nadrobić. Miłego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Nawzajem i zachęcam do spróbowania!

      Usuń
  20. najpiękniejsze zimowe obrazki, dołączam do zachwytów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjecia wprawily mnie w zimowy klimat, chociaz za oknem ani grama sniegu :) Przepiekne sa! A czekolady bialej nigdy nie pilam, ale przymierzam sie do zakupu pierwszej w zyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, chyba zamieniłabym się chętnie miejscami na jakąś bezśnieżną okolicę... :)

      Usuń
  22. Pyszne zdjęcia! Jak pomieszałaś czekoladę, że takie wzorki wyszły na tych łyżeczkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kąpieli wodnej, w misce po jednej stronie czekolada biała, po drugiej ciemna, i na środku łyżeczką wykręciłam takie zawijaski; a potem nakładając do foremek zbierałam łyżką trochę 'czystej' czekolady i trochę tej marmurkowej - ogólnie twórczość spontaniczna! ;)

      Usuń
  23. Piękne zdjęcia! A łyżeczki - na początku myślałam, że to te kupne, bo tak ślicznie wyglądają. Będę musiała się zaopatrzyć w formę z większymi otworami, bo na razie mam tylko małe serduszka do pralinek ;)
    Pozdrawiam ciepło! A sama uciekam na mroźny spacer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wystarczą te foremki co masz??? Tylko trzeba dać małe patyczki lub łyżeczki.... :)

      Usuń
  24. super pomysł i śliczne łyżeczki, aż miałabym wielka ochote rozpuścić sobie w kubeczku taką czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie prawdziwa czekolada jest gorzka, ale to nie zmienia faktu, że białą też lubię od czasu do czasu. Chętnie bym wypiła taką na gorąco.
    Bardzo mi się podoba pomysł na zrobienie domowej czekoladowej łyżki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też spodobały mi się łyżeczki... A jeszcze jakby w łyżeczkach zrobić dziurki i nawlec taki pęk łyżeczek, zapakować - to jaki przyjemny prezent!

      Usuń
  26. Jestem maniaczką czekoladową, ale biała to nie jest czekolada. Nie powinni jej nawet tak nazywać, w końcu nie ma w niej ani grama kakao, sam cukier i tłuszcz. Dzisiaj chyba zacznę dzień od gorącej czekolady ... mmmm...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, no właśnie zdania są podzielone na temat tego czy ona jest, czy nie jest. :) Czy te 30% masła kakaowego uprawnia ją do bycia, czy nie. Ale koniec końców najważniejsze, że cieszy się sporą popularnością. Ja się wczoraj nie opanowałam, zjadłam ponad pół tabliczki... Miłego dnia!

      Usuń
  27. oh wow!! die bilder sind zauberhaft!

    beautyfuuuuuuul!

    hugs from austria!
    nora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, very much! Your pictures are great inspiration, though...

      Usuń
  28. Oh boy, you are simply fantastic, sweetie. I LOVE those photos so much and yum! Brilliant. Have a cozy day... xoxox

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam biała czekoladę!!! A Twoje zdjęcia są przepiękne :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolejny raz zachwycam się zdjęciami, a dopiero potem odzywają się moje kubki smakowe, czuje smak białej czekolady w ustach i ślinka mi cieknie... Nigdy nie robiłam jej do picia, zawszy czemuś ciemną... Ale biała to musi być pyszna... muszę kupić i koniecznie zrobię...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, zapraszam tak jak Dziewczyny z komentarzy powyżej. To naprawdę sycąco-kojący napój. Comforting drink po prostu!

      Usuń
    2. Kupiłam dwie tabliczki białej i wieczorkiem będę rozpieszczać rodzinkę :)

      Usuń
  31. Dominika, piękna Twoja zima, a czekolada wygląda tak apetycznie, ze tylko brać i.. pić:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Och, pysznie Dominiko. Wygląda po prostu.. pysznie i cudnie.
    Bardzo rzadko mam taki lukier i słowotok w jednym. Co poradzę, pięknie to wszystko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tym bardziej doceniam ten lukier i słowotok! Ach!

      Usuń
  33. Robiłam biała czekoladę do picia...
    Kocham ten napój!!!!!!!!!!! BARDZO !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buzia się śmieje! Cieszę się bardzo! Ściskam.

      Usuń