środa, 5 września 2012

Kawa, herbata czy mate?




 "(...) studiował dziwne obyczaje mate, oddech ziela odświeżonego przez wodę, które potem, po wessaniu wody, opadało układając się warstwa na warstwie, traciło zarówno połysk, jak i zapach, aż do chwili gdy nowy strumień wody wstrzykiwał nowe życie w to argentyńskie zapasowe płuco dla samotnych i smutnych".
{Horacio, 'Gra w klasy' Julio Cortázar}



 ON: nowe hobby -Matemania

 Mateizm - zachwyt yerba mate kosztem kawy, próbowanie i porównywanie gatunków yerby (paragwajska czy jednak argentyńska?), mierzenie temperatury wody, pełne matero z bombillą obecne w coraz to innych zakątkach mieszkania... :)







 ONA: nowe odkrycie - turtleizm.

Turtleizm - zachwyt rodzajem latte przygotowywanej na bazie espresso aromatyzowanego zieloną herbatą, mieszanką przypraw chai (cynamon, kardamon, imbir, goździk) z miodem i wanilią. Turtle latte można wypić w coffee heaven. Można też kupić mieszankę aromatyzującą Davida Rio Chai Tortoise. Ale można też uruchomić domowe laboratorium i przygotować taką kawę samemu, nie wychodząc z domu...

Domowa Żółwiowa Latte:

mała filiżanka espresso (użyłam Lavazza Crema e Gusto parzonej w kafeterce)
1/2 łyżeczki zielonej herbaty niearomatyzowanej (np. Gunpowder)
2 strączki kardamonu
1/3 łyżeczki sproszkowanego imbiru
1/3 łyżeczki cynamonu

łyżka płynnego miodu
 1 i 1/2 łyżeczki syropu waniliowego

 1 szklanka ciepłego, spienionego mleka


Przyprawy i herbatę utrzeć w moździerzu na proszek. Proszek zalać gorącym espresso, wmieszać miód i syrop. Spienione mleko zalać kawową mieszanką (przez sitko, by pozbyć się 'śmieci'). Zamieszać. Voila!






A Wy co preferujecie? Kawa, herbata czy yerba mate?  
Ciekawa jestem ile dziewczyn pije yerbę???
 

17 komentarzy:

  1. U mnie chyba jednak herbata :) A na drugim miejscu kakao :) :) a do tego ciepły kocyk i trzymająca w napięciu książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczne kakao też bardzo lubię, z bułką z serem rano w pracy na śniadanie :)

      Usuń
  2. Dzięki za przypomnienie o Mate!! Właśnie dziś rano uznałam, że już mi kawa brzydnie i czas na zmiany(tylko nie wiedziałam jakie:) A cała wielka pucha Yerby leży w szafce!!Od dziś start!Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to cieszę się, że wpis się przydał jako 'przypominajka'... Pozdrawiam!

      Usuń
  3. mate - próbowałam, miksowałam z różnymi smakami - ale pierwszy łyk- brrr 100% napar z kiepów łe po dłuższej przerwie boję się znowu tego smaku ;)
    latte - uwielbiam tylko zamiast żółwia wolę tygrysa z kardamonem i cynamonem choć tak jak Ola zaczynam mieć już kawowstręt więc może się przełamię i wrócę do mate - w końcu jest taka zdrowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to i tak podziwiam. Ja spróbowałam i dotąd się boję... Ale fajnie, że dziewczyny próbują, a nawet lubią, bo przez to feminizują napój, który wydawał mi się męski, hehe

      Usuń
  4. od samego czytania i patrzenia na te obrazki mozna się rozmarzyć. mam ochotę na kawę i na herbatę i ...:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm,mam mini przerwę od papierów na szybki spacerek po blogach i przyrządzenie kolejnej kawy a tu takie cuda :) piłam już kawę z herbata, z matchą ,ale dawno to było i prawie nie pamiętam ;).. Teraz,jako ,że mam wszystkie składniki to ruszam do kuchni :)). pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, mam nadzieję, że Ci zasmakuje... :)

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy tego naparu nie piłam. Wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bardzo lubię mate, szczególnie aromatyzowaną cytryną! ale piję ją od czasu od czasu, jak mnie najdzie :) cały ten rytuał parzenia mate jest uroczy, chociażby dla niego warto spróbować, no a o zdrowotnych walorach nawet nie będę wspominać.. a jeżeli chodzi o kawę, to zdecydowanie jestem kawoholiczką, uwielbiam podwójną americano, z odrobinką mleka, pół na pół chudego z sojowym <3 czasami odrobinka kardamonu ewentualnie, ale żaden miód, cukier,nic słodkiego, bo wg mnie to psuje smak :p

    OdpowiedzUsuń
  8. była herbata, była kawa, było mate, teraz jest Czysta Energia i żadnej kofeiny :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zielona herbata!
    Chociaż kawa też..
    trudno się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nałogowo piję herbatę, kawą też nie pogardzę, ale ta pierwsza daje mi więcej przyjemności! Yerby nie piłam nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  11. i'm not really a tea or coffee drinker but if i had to choose, i'd go with [iced] coffee. LOL.
    but i rarely drink them. i prefer milk or hot cocoa.

    Win a $50 gift card to Cutieshey Clothing! Enter here. :)
    Want a pair of Lens Village Circle Lenses? Come and join my giveaway!


    :)
    Carrie
    http://readmylifeascarrie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie jestem miłośniczką kawy, ale zieloną herbatą nie pogardzę :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kawa oczywiście że kawa ! Uwielbiam, zdjęcia boskie !:)

    OdpowiedzUsuń