niedziela, 18 listopada 2012

39 guzików.


Kiedy wychodziłam za niego za mąż, dop­rawdy, kochałam tyl­ko je­go. A te­raz on wy­maga, żebym kochała także je­go gu­ziki, oczy­wiście te oder­wa­ne!
{Krystyna Siesicka}





I kolejny odcinek Motywującego Klubu Wioli. Tym razem padło hasło: 'Zrobiłam to'. 
W moim domu uzbierałaby się całkiem pokaźna liczba własnoręcznych 'wykonów' wnętrzarskich. Część zresztą zagościła na tym blogu od początku jego istnienia... 


Pomyślałam jednak, że zaprezentuję coś, co popełniłam w jakiś wieczór, zanim jeszcze przemknęła mi jakakolwiek myśl o blogowaniu. Coś, co nie jest ozdobą wnętrza. Coś bardziej 'babskiego'.


Dostałam od Mamy stary rozkładany przybornik krawiecki, a w nim nagromadzone latami guziki, których historie mogłyby stać się kanwą zbioru ciekawych opowiadań obyczajowych...
I tak jakoś wymyśliłam sobie taki guzikowy naszyjnik-śliniaczek. 

39 guzików, 7 metalowych 'ćwieków', kawałek złotego materiału i sznurek.
Parę tuzinów minut nawlekania igły i szycia.
I na koniec to uczucie, że na świecie jest tylko jeden taki egzemplarz. :)

W zanadrzu mam jeszcze kilka 'biżuteryjnych' tworów wieczornych, ale co tam będę pokazywać wszystkie na raz...







28 komentarzy:

  1. Bardzo pomysłowo i bardzo oryginalnie...:)
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne to i pomysłowe. Kiedyś też lubiłam sobie w ten sposób podłubać, ale teraz jakoś nie mam serca i cierpliwości, może kiedyś wróci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w któryś długi, zimowy wieczór przy kakao... :)

      Usuń
  3. Nie do podrobienia! Jeden jedyny :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. to się nazywa oryginalna biżuteria.. :)

    mówiłam już, że uwielbiam Twoje foty? w każdym razie może miałabyś ochotę przygotować jakiś post DIY i zagościć u mnie? może coś w temacie świątecznym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania... Chętnie pomyślę o jakimś DIY, może nie świątecznym, ale ciekawym. To bardzo miłe zaproszenie!

      Usuń
    2. ok, w takim razie czekam na info. :)

      Usuń
  5. Az wstyd się przyznać, ale do taki robótek mam dwie lewe ręce! Z niecierpliwością czekam na kolejne twory biżuteryjne, tym mnie zachwyciłaś! Wspaniałe uczucie mieć coś wyjątkowego i to zrobionego własnoręcznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękny!!!:)
    coś niesamowitego...:) niby guziki, a tak pięknie się prezentują!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja! Bardzo oryginalny naszyjnik.
    Pozdrawiam
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty to jesteś pomysłowa Dominiko!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały sekret w różnorodnych guzikach. Pójście do pasmanterii niestety nie załatwi sprawy, trzeba zebrać własną kolekcję ;)
    Śliczny, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję... No to naprawdę są guziki z historiami. Część kojarzę z dzieciństwa nawet... :)

      Usuń
  10. kreatywność i smak fotografii mnie zachwycają, będę tu nową fanka ;)
    pozdrawiam!

    p.s. moje guziki też czekają na swoje 5 minut :) uwielbiam to, co można z nich stworzyć!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki świetny:)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nawzajem, w ten chłodny listopadowy dzień... :)

      Usuń
  12. Super pomysł i wyszło świetnie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajny :) Kochana, toż to prawdziwa sztuka :)
    buziaki :) Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. It looks totally beautiful, my dear!!! Kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Diana! Appreciate your lovely comment as usually! :*

      Usuń
  15. rewelacja! że też ja na takie fajne pomysły nie wpadam :) wygląda super

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny naszyjnik! genialnie wykorzystane guziki ;D Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń